Gorące tematy: Iran i Irak vs USA Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
54 posty 1297 komentarzy

„Uwaga! Uwaga! Wzywam Czerwone Sokoły...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

... nadchodzi pojedynczy sztukas (Ju 87 G) z dwoma długimi prętami,

żeby atakować nasze czołgi - jesteśmy pewni, że to ta nazistowska świnia strzela do naszych czołgów - jest z nim kilka Focke (Fw 190). Wszyscy macie atakować  Sztukasa, a nie Focke - dziś trzeba go zestrzelić”

         --sowiecki komunikat radiowy (Rudel Hans Ulrich Stuka Pilot*)

• 2530 lotów bojowych.
• ponad 500 zniszczonych czołgów.
• 4 pociągi pancerne
• ponad 800 pojazdów i dział artyleryjskich.
• 4 zatopione okręty.

Hans-Ulrich Rudel był jednym z najskuteczniejszych pilotów bombowych i szturmowych wszech czasów. Został zestrzelony trzydzieści dwa razy, mimo to zawsze udawało mu się powrócić do służby. Ferdinand Schörner – feldmarszałek Wehrmachtu, ostatni naczelny dowódca wojsk lądowych III Rzeszy powiedział o nim: „Sam Rudel jest wart całej dywizji!”

29 grudnia 1944 r. jako jedyny został odznaczony specjalnie utworzonym Krzyżem Rycerskim Krzyża Żelaznego ze Złotymi Liśćmi Dębu, Mieczami i Diamentami. Ostatni lot bojowy odbył 8 maja, tuż przed ogłoszeniem kapitulacji Rzeszy.

Dzieciństwo Hans-Ulrich Rudel spędził w Kondratowie, gdzie odebrał surowe, protestanckie wychowanie. Był zahartowany psychicznie i fizycznie, dzięki czemu wychodził z największych wojennych opresji. Stronił od alkoholu, nie palił papierosów. Nie był wybitnym uczniem, ale świetnie radził sobie w sporcie. Brylował w dziesięcioboju oraz narciarstwie. Planował nawet zostać nauczycielem wychowania fizycznego. W 1936 roku po zdaniu matury wstąpił do wojskowej szkoły lotniczej w Wildpark-Werder koło Poczdamu. Po trwającym pół roku trudnym szkoleniu teoretycznym odbył praktyczny kurs pilotażu, a sześć miesięcy później otrzymał upragniony dyplom pilota. Rudel nie chciał latać na ciężkich bombowcach, więc zgłosił się na ochotnika do pilotażu bombowców nurkujących Stuka. W czerwcu 1938 roku  już w stopniu starszego chorążego, otrzymał przydział do eskadry bombowców nurkujących I Dywizjonu Stuka w Grazu.

Początki kariery lotniczej nie zwiastowały późniejszych sukcesów. Rudel miał trudności w przyswojeniu nowych technik bombardowania z wykorzystaniem popularnych stukasów. Dlatego skierowano go do eskadry rozpoznawczej, gdzie latał w roli obserwatora. W momencie wybuchu wojny był już porucznikiem. W kampanii wrześniowej brał udział od początku, wykonując loty rozpoznawcze nad terenem Polski z lotniska we Wrocławiu. Został za to odznaczony Krzyżem Żelaznym II klasy. Kampanię francuską spędził w szkole lotniczej, ucząc rekrutów Luftwaffe. Biernie uczestniczył także w walkach o Kretę. Chrzest bojowy przeszedł 23 czerwca 1941 roku, w drugim dniu realizacji planu Barbarossa. Sławę i rozgłos zyskał trzy miesiące później.

23 września jednostka Rudela prowadziła naloty na radziecką flotę w rejonie Leningradu. Podczas jednego z ataków, siedząc za sterami Ju 87B, przeprowadził udany atak na radziecki pancernik "Marat" (który 9 września po raz pierwszy otworzył ogień do nacierających wojsk niemieckich. Podczas jednego dnia zdarzyło mu się wystrzelić 177 pocisków kalibru 305 mm, każdy o masie 470 kg), trafiając celnie 1000 kg bombą w rufę okrętu. Podczas drugiego ataku na tę samą jednostkę dokonał dzieła zniszczenia. Tym razem zrzucona przez niego tonowa bomba z opóźnionym zapłonem trafiła w okolice wieży artyleryjskiej, prosto w skład amunicji. W wyniku eksplozji zginęło 326 członków załogi, a ciężko uszkodzony okręt osiadł na płytkim dnie.

SOWIECKI PANCERNIK „MARAT” Z WIZYTĄ W GDYNI 3 sierpnia 1934
 

Po ataku.

Latem 1942 roku pilot trafił do eskadry eksperymentalnej. Jej celem było przetestowanie w warunkach bojowych junkersów Ju 87 Stuka z serii G, które pod skrzydłami miały podwieszone zasobniki z działkami przeciwpancernym kalibru 37 mm. Podczas lotów bojowych nad Krymem i nad Donem Rudel pozytywnie zaopiniował nowy rodzaj broni. Działko posiadając dużą siłę przebicia nadawało się znakomicie do niszczenia czołgów, pojazdów, barek desantowych i niewielkich kutrów. Już za sterami nowego modelu stukasa Rudel zaczął osiągać kolejne sukcesy.

Junkers Ju 87G, Hansa Rudela

Bordkanone BK 3,7 – przeciwczołgowe działko produkowane przez firmę Rheinmetall. Zostało ono zamontowane m.in. na Ju 87 D-3 i G-2. Wykorzystywano amunicję APCR* (rdzeń z wolframu)  lub pociski o wysokiej eksplozyjności.

Według większości historyków, ostateczna liczba jego zdobyczy do zakończenia wojny prezentuje się następująco: w 2530 misjach lotniczych, oprócz zniszczenia wspomnianych już jednostek pływających, zestrzelił 9 samolotów, zniszczył 519 czołgów, ponad 800 pojazdów i dział artyleryjskich oraz 4 pociągi pancerne. W tym samym czasie był także 32 razy zestrzelony przez artylerię przeciwnika.

Wielokrotnie wbrew obowiązującym przepisom lądował za linią frontu, by ewakuować swoich zestrzelonych towarzyszy. Raz w trakcie takiej operacji uciekając przed "Iwanami",  jak nazywał sowieckich żołnierzy, musiał razem z trzema pilotami przepłynąć w lodowatej wodzie ponad 500-metrowy odcinek Dniestru. Jeden z towarzyszy, pomimo że Rudel próbował go jeszcze ratować, utonął. Po drugiej stronie rzeki zostali zatrzymani przez sowiecki patrol. Jedynie on zdołał uciec, ale został postrzelony. Po dwóch dniach, skrajnie wyczerpany, powrócił do jednostki. Sława lotnika była tak wielka, że Rosjanie wysłali za nim nawet list gończy. Józef Stalin natomiast wyznaczył 100 tys. rubli nagrody za jego pojmanie.

Rudel awansował aż do stopnia pułkownika i dostał wszystkie najwyższe odznaczenia. 1 stycznia 1945 roku, jako jedyny żołnierz, został odznaczony specjalnie utworzonym Krzyżem Rycerskim Krzyża Żelaznego ze Złotymi Liśćmi Dębu, Mieczami i Diamentami. Po tym fakcie Hitler, który nie tylko cenił, ale także lubił Rudela, zabronił pilotowi dalszego latania w trosce o jego życie. Pilot nie zamierzał zrezygnować z lotów, i to na pierwszej linii frontu. Nawet gdy w lutym 1945 roku został ciężko ranny w prawą nogę (lewa już wtedy była w specjalnym opatrunku gipsowym) i trzeba ją było amputować pod kolanem to niespełna dwa miesiące później "uciekł" ze szpitala i z protezą ponownie zasiadł za sterami stukasa. Latał i walczył aż do dnia kapitulacji III Rzeszy. Trudno się dziwić takiej postawie Rudela, skoro jego motto życiowe brzmiało: "Przegrywa tylko ten, kto uważa się za zwyciężonego". Nieprzejednana postawa Rudela sprawiła, że z ogromnym szacunkiem odnosili się do niego nawet jego niedawni wrogowie. Legendą obrosło wydarzenie z 8 maja 1945 roku na lotnisku w Ki-tzingen już po kapitulacji III Rzeszy. Amerykański żołnierz, celując do Rudela z odbezpieczonego rewolweru, chciał zerwać z munduru pilota jego Krzyż Rycerski ze Złotymi Liśćmi Dębu. As Luftwaffe w bezpardonowy sposób odepchnął żołdaka, wprawiając go w osłupienie. Później zasalutował amerykański oficerom nazistowskim pozdrowieniem i odmówił rozmowy po angielsku twierdząc, że są na terenie Niemiec i mogą rozmawiać tylko w języku tego kraju. W 1948 roku, dzięki pomocy zorganizowanej przez biskupa Aloisa Hudala, zbiegł na sześć lat do Argentyny. Był tam jednym z najbardziej aktywnych działaczy odtwarzanych struktur partii narodowo socjalistycznej, pracował na rzecz przemysłu lotniczego Argentyny i zaprzyjaźnił się nawet z prezydentem tego kraju Juanem Peronem. Mimo kalectwa prowadził aktywne życie - uprawiał wspinaczkę górską, jeździł na nartach i grał w tenisa. W Argentynie zaczął także publikować swoje książki, w których wyrażał się z najwyższym uznaniem o Hitlerze i potępiał jego oponentów. 
Gdy czyta się jego książkę "Pilot Sztukasa. Mój dziennik bojowy", na pierwszy plan wysuwają się dwie godne podziwu cechy osobowości Rudla: jego patriotyzm i gotowość do boju. 

Aby zrozumieć, co tak na prawdę oznacza 2530 nalotów na wroga (ponad 6 tys. godzin), trzeba by pewnie walczyć jako pilot podczas wojny. Pomijając  szczęście, które jest potrzebne przy takiej liczbie lotów, która obala wszelkie rachunki prawdopodobieństwa - umiejętności i odwaga Rudla nie miały sobie równych. Wielokrotnie był ciężko ranny i ostatnie sto akcji przeprowadził z krwawiącym kikutem amputowanej prawej nogi, którą rozerwało mu działo przeciwlotnicze, a druga była unieruchomiona po wcześniejszym postrzale.

Niemiecki as przestworzy do końca życia był wierny idei narodowego socjalizmu. Zmarł 18 grudnia 1982 roku w Rosenheim. Podczas uroczystości pogrzebowych dwa myśliwce Phantom z pobliskiej jednostki Luftwaffe, przeleciały nisko nad jego trumną, oddając zmarłemu ostatni lotniczy salut. Czterech uczestników pogrzebu oddało mu cześć zakazanym narodowo socjalistycznym pozdrowieniem „Heil Hitler” (w tej sprawie toczyło się później dochodzenie). Na nagrobku Rudela obok jego nazwiska wyryto Krzyż Rycerski Krzyża Żelaznego ze Złotymi Liśćmi Dębu, Mieczami i Diamentami. Zaprojektowaniem elementów tego odznaczenia zajął się osobiście Adolf Hitler, ze względu na sympatię dla najwierniejszego ze wszystkich swoich lotników.

 

Krzyż Rycerski Krzyża Żelaznego ze Złotymi Liśćmi Dębu, Mieczami i Diamentami.
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/3/39/BmRKELSBGold.jpg
Rudel w szpitalu, żona, Krzyż Rycerski.
https://www.criticalpast.com/video/65675027907_German-fighter-pilot_wounded-pilot_Doctor-arrives_Interviewer-arrives
Spotkanie z oficerami USA
https://www.criticalpast.com/video/65675036091_Hans-Ulrich-Von-Rudel_American-military-officials_ace-German-pilot_medals
https://pl.wikipedia.org/wiki/Amunicja_przeciwpancerna#Pe%C5%82nokalibrowy_z_rdzeniem
https://archive.org/details/RudelHansUlrichStukaPilot/page/n7
https://gazetawroclawska.pl/hansulrich-rudel-as-przestworzy-na-cenzurowanym/ar/215496

KOMENTARZE

  • Autor
    Co tu pisać, jeżeli nie miał na koncie zbrodni wojennych to tylko szacun. Bohaterstwo trzeba cenić i u wrogów. Pogrzeb też jak najbardziej zasłużony.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031