Gorące tematy: Iran i Irak vs USA Ryszard Opara: „AMEN” Fotowoltaika Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
63 posty 1314 komentarzy

Technologia "wysokich częstotliwości" w Auschwitz.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Według popularnej legendy Auschwitz był ośrodkiem zagłady zorganizowanym w celu zabicia jak największej liczby żydów.

W rzeczywistości jednak władze odpowiedzialne za niemiecką sieć obozów koncentracyjnych w czasie wojny przeprowadzały szeroko zakrojone działania w Auschwitz i innych obozach, aby ratować życie więźniów. Chociaż ta historia od dziesięcioleci jest szeroko znana wśród wyspecjalizowanych historyków [1], to jest ona nieznana szerszej publiczności, a jeden niezwykły jej aspekt pozostaje tajemnicą do dzisiaj.

W 1944 r., w ostatnim roku wojny w Europie, Niemcy zainstalowali i uruchomili w Auschwitz najnowocześniejsze wtedy w świecie, bardzo drogie urządzenia działające z użyciem wysokich częstotliwości, aby zabijać drobnoustroje chorobotwórcze, wszy i inne szkodniki. Te urządzenia, zainstalowano w odpowiedzi na wysoką śmiertelność spowodowaną chorobami, działały na tej samej zasadzie, co znane wszystkim urządzenia mikrofalowe, szeroko stosowane obecnie w gospodarstwach domowych na całym świecie. Zamontowane w Auschwitz, zaprojektowane w celu ratowania życia, okazały się bardzo skuteczne.

Francuski badacz Jean-Claude Pressac krótko wspomniał o tym niezwykłym obiekcie dezynsekcji w swojej książce z 1994 roku o krematoriach Auschwitz.[2] Również francuski badacz rewizjonistyczny Robert Faurisson w eseju opublikowanym w 1995 r. cytował zeznania byłego więźnia Auschwitz, Marca Kleina, opublikowane po raz pierwszy w 1946 r., o „krótkofalowym odwszawianiu” w Auschwitz.[3]

Jednak pierwsze kompletne i szczegółowe omówienie tego tematu pojawiło się w dwóch długich artykułach opublikowanych w 1998 r. w niemieckojęzycznym kwartalniku rewizjonistycznym Vierteljahreshefte für freie Geschichtsforschung, pod redakcją Germara Rudolfa. Artykuły te opierały się głównie na dokumentach zakopanych głęboko w obszernym zbiorze niemieckich akt wojennych, które zostały przejęte przez wojska radzieckie w 1945 r. Przez ponad pół wieku te ważne dokumenty historyczne leżały zapomniane w centralnych archiwach Moskwy. (Niniejszy artykuł opiera się w dużej mierze na informacjach zawartych w tych dwóch artykułach Vierteljahreshefte.)[4]

Niebezpieczeństwo tyfusu
Zanim zajmiemy się opisem tych urządzeń ważne jest zrozumienie ogólnego problemu chorób, zwłaszcza tyfusu podczas wojny oraz działań podjętych przez władze niemieckie - szczególnie w Auschwitz - w celu zwalczania tych śmiertelnych plag. Tyfus lub „gorączka plamista” (niem. Fleckfieber) przenoszony jest z jednej chorej osoby na drugą przez wszy zakażone mikroorganizmem (Rickettsia prowazeki). Epidemiczny tyfus gwałtownie rozwija się wśród ludzi w zatłoczonych pomieszczeniach mieszkalnych, w tym na statkach, więzieniach, obozach i gettach, gdzie panują złe warunki sanitarne i zła higiena.

Podczas pierwszej wojny światowej (1914–1918), a nawet dalej w kolejnych latach, około 25–30 mln osób lub około 20–23% ogółu ludności w Polsce, na Ukrainie, w Rosji i w krajach bałtyckich cierpiało na tyfus, z których kilka milionów zginęło. „Pod koniec I wojny światowej”, zauważa Encyklopedia Britannica, „choroba była powszechna w Polsce, Rosji i Rumunii, gdzie szacunkowe liczby przypadków i zgonów w latach 1919–1923 sięgały milionów. W drugiej wojnie światowej z tych obszarów tyfus rozprzestrzenił się ponownie w zachodniej Europie i spowodował niszczycielskie epidemie wśród uchodźców i przesiedleńców, szczególnie w niemieckich obozach koncentracyjnych ”.[5] Plaga w Polsce była tak straszna, że ​​Stany Zjednoczone wysłały do tego ​​kraju misję armii amerykańskiej, która podjęła szeroko zakrojone działania w celu zwalczenia tyfusu wśród ludności cywilnej w latach 1919–1921.[6]

Kiedy w Europie wybuchła wojna w 1939 r., niemieckie władze medyczne i wojskowe były świadome strasznego wpływu tyfusu podczas wcześniejszego konfliktu i działali odpowiednio. Na początku drugiej wojny światowej najbardziej zaawansowaną metodą zwalczania wszy przenoszących tyfus był „Cyklon B.” Była to nazwa handlowa środka do zwalczania szkodników produkowanego od 1920 do 1950 roku przez firmę Degesch z Frankfurtu nad Menem. „Cyklon” to kwas cyjanowodorowy lub „pruski” (HCN) wchłaniany przez porowaty materiał, taki jak gips lub ziemia okrzemkowa, który jest przechowywany w szczelnie zamkniętych puszkach, dopóki nie zostanie zastosowany przez przeszkolony personel. Temperatura wrzenia HCN wynosi 26 stopni C (79 F).

Auschwitz-Birkenau został znacznie powiększony w 1943 i 1944 roku, aby pomieścić przybycie coraz większej liczby Żydów. W związku z tym opracowano plany rozbudowy szpitali i obiektów do kwarantanny. Plan nowego „Szpitala dla więźniów i oddziału kwarantanny” w sekcji „Mexiko” obozu Birkenau został przygotowany w czerwcu 1943 r. przez agencję WVHA w Berlinie, która zarządzała systemem obozów koncentracyjnych. Został szybko zatwierdzony przez dział budowy obozu Auschwitz. Ta część „szpital i kwarantanna” dla 16 596 więźniów obejmowała zabiegi chirurgiczne, prześwietlenia, odwszawianie i pranie, a także baraki dla ciężko chorych więźniów. ( Facsimile patrz: Jean-Claude Pressac, „Auschwitz” [1989], s. 512, oraz w „Auschwitz: 1270 do czasów współczesnych”, Deborah Dwork i Robert Jan van Pelt [Nowy Jork: 1996], str. 19).

Ten dostępny w handlu pestycyd był szeroko stosowany przed w trakcie i po drugiej wojnie światowej przez prywatne firmy, agencje rządowe i siły zbrojne w całej Europie. Był często używany przez niemieckie siły zbrojne, w tym SS, do odwszawiania ubrań i innych przedmiotów osobistych oraz do zabijania owadów i gryzoni w budynkach.
Powszechnie uważa się, że esesmani wykorzystali Cyklon do zabicia milionów Żydów w komorach gazowych w Auschwitz i innych niemieckich obozach. W rzeczywistości esesmani używali Cyklonu, aby zapobiec śmierci więźniów obozu. Rozmieszczali go w bardzo dużych ilościach w Auschwitz i innych obozach koncentracyjnych w czasie wojny, fumigując baraki, odwszawiając  odzież w specjalnych komorach gazowych i tak dalej, aby zniszczyć szkodliwe robactwo.[7]

Zwalczanie tyfusu w Auschwitz
W każdym niemieckim obozie koncentracyjnym, w tym w Auschwitz, „lekarz garnizonowy” (Standortarzt) był odpowiedzialny, wraz z pozostałym personelem medycznym, za wdrażanie, koordynowanie i nadzorowanie środków sanitarnych i higieny. W tym okresie w Auschwitz „lekarzem garnizonowym” lub głównym oficerem medycznym był SS Hauptsturmführer (kapitan) dr Eduard Wirths.* Według wszystkich relacji, w tym zachowanych dokumentów z czasów wojny, był poświęcającym się, życzliwym  człowiekiem, który sprawnie i sumiennie wykonywał swoje wymagające obowiązki w dużym obozie.[8]

Kiedy w obozie Auschwitz wybuchła epidemia tyfusu po raz pierwszy latem 1942 r., władze niemieckie zareagowały zdecydowanie. W celu powstrzymania epidemii komendant Rudolf Höss w lipcu 1942 r. rozkazał przeprowadzenie pełnej kwarantanny (vollständige Lagersperre) obozu. SS-manom i ich rodzinom nie wolno było opuszczać obozu. W miarę rozprzestrzeniania się epidemii Höss zarządził dalsze środki, w tym odwszawiające działania Cyklonem, zakazał SS-manom i ich rodzinom jedzenia niegotowanych owoców i warzyw, dezynfekcję pomieszczeń mieszkalnych, obowiązkowe szczepienia i dalsze ograniczenia w ruchu. Zorganizowano specjalne jednostki ds. "kontroli wszy", a ci, którzy nie przestrzegali tych zarządzeń, byli karani.[9]

                                                                    ------------------------

[Archiwa kryją rozwiązania wielu zagadek, tym bardziej że, jak przyznaje pan Black: “Niemcy byli genialni w utrzymywaniu dokumentacji”. Dodaje on również zdumiony: “Nigdy nie miałem pojęcia, że byli oni tak dokładni”. Jako przykład, Harry de Quetteville, autor tekstu o panu Black zamieszczonym w brytyjskim piśmie Daily Telegraph wskazuje na dokument z 28 listopada 1944 roku z obozu Gross-Rosen, stwierdzający, że przy inspekcji 667 więźniów na Bloku 6. “wykryto 39 wesz”. Jak przytomnie komentuje to autor: “Pomimo nieuchronnego upadku nazistowskiej machiny wojennej, strażnicy obozowi pedantycznie policzyli 39 wesz” znalezionych na bloku obozowym. Może brzmi to niewiarygodnie, ale jest bardzo charakterystyczne, wskazuje bowiem na pedantyczność niemiecką, która była i przerażająca i zarazem fascynująca. Przerażająca w szczegółowym zapisie życia obozowego, ale i fascynująca dla dociekliwych i rzetelnych historyków, dla których udokumentowane, weryfikowalne fakty posiadają większą moc niż często niesprawdzalne fantasmagorie wielu tzw. świadków, wygodnych dla dzisiejszej konformistycznej historiografii. W kontynuowaniu nienaruszalnej Haggady, historycy bądź ignorują, bądź – znacznie częściej – reintepretują dokumenty oraz opierają się na zeznaniach świadków.]*

                                                                   -------------------------

22 lipca 1942 r. urzędnik centralnego biura w Berlinie odpowiedzialny za administrację obozu koncentracyjnego (WVHA) przez radio poinformował Auschwitz: „Niniejszym zezwalam na przejazd pięciotonowej ciężarówki z Auschwitz do Dessau i z powrotem w celu odbioru gazu [ Cyklon] do gazowania obozu, do walki z epidemią, która wybuchła ”. To była tylko jedna z kilku takich dostaw.[10]
Jednak środki te okazały się nieodpowiednie. Nawet gdy bloki szpitalne w obozie były przepełnione ofiarami tyfusu, choroba nadal pochłaniała wiele istnień ludzkich. Na początku grudnia 1942 r. lekarz obozowy SS dr Wirths przemawiał na spotkaniu zwołanym w celu rozwiązania kryzysu. Powagę sytuacji odzwierciedla skład uczestników spotkania. Byli to urzędnicy władz lokalnych i regionalnych, oficerowie wojskowi i ważni cywile.[11]
Wirths podał optymistycznie, że w tej chwili można uruchomić trzy duże obiekty do dezynsekcji, prysznice i sauny, w szczególności dwa dla więźniów i jedno dla żołnierzy SS. Pojemność tych obiektów wynosi około 3000 do 4000 osób w ciągu 24 godzin.

Centralne biuro WVHA w Berlinie-Oranienburgu, które było odpowiedzialne za system obozów koncentracyjnych SS, wysłało tajną dyrektywę 28 grudnia 1942 r. do każdego obozu koncentracyjnego, w tym Auschwitz i Majdanka (Lublin). Po ostrej krytyce wysokiej śmiertelności nakazano żeby lekarze obozowi  wykorzystali wszelkie dostępne środki, aby znacznie zmniejszyć śmiertelność w różnych obozach ... Lekarze obozowi muszą częściej niż w przeszłości nadzorować żywienie więźniów i, we współpracy z administracją, przedstawiać zalecenia dotyczące poprawy komendantom obozu ... Lekarze obozowi mają dbać o to, aby warunki pracy w różnych miejscach pracy uległy jak największej poprawie. Dyrektywa kończy się następująco: „Reichsführer SS [Himmler] nakazał absolutnie zmniejszyć śmiertelność”.[12] Richard Glücks, szef agencji SS nadzorującej obozy koncentracyjne, poinformował różnych komendantów obozów w styczniu 1943 r .: „Jak już wskazałem, należy wykorzystać wszelkie środki, aby obniżyć śmiertelność w obozie”. [13]

W liście z 25 lutego 1943 r. do centralnego biura WVHA w Berlinie-Oranienburgu, odpowiedzialnego za system obozów koncentracyjnych SS, dr Wirths podsumował sytuację: [14]
    Jak już informowaliśmy, po tym, jak epidemia tyfusu w obozie Auschwitz została praktycznie stłumiona w listopadzie i grudniu, nastąpił nowy wzrost liczby przypadków tyfusu wśród więźniów Auschwitz, a także wśród żołnierzy, przywiezionych przez nowo przybyłe transporty ze Wschodu. Pomimo natychmiastowych środków zaradczych, nadal nie udało się całkowicie wyeliminować przypadków tyfusu.
W związku z tym lekarz obozu SS poinformował, że odbędzie się trzytygodniowa kwarantanna kompleksu obozu Auschwitz, w tym obozu głównego i Birkenau. W tym okresie, kontynuował, będą przeprowadzone dwie  gruntowne operacje odwszawiania i dezynfekcji, aby całkowicie wyeliminować wszy, i tym samym wyeliminowane zostanie niebezpieczeństwo zaistnienia nowych ognisk tyfusu. W komunikacie do komendanta obozu z kwietnia 1943 r. dr Wirths wyraził głębokie zaniepokojenie systemem kanalizacyjnym w Birkenau i zakończył ostrzeżeniem, że bez podjęcia odpowiednich kroków „niebezpieczeństwo wielkiej epidemii byłoby nieuniknione”. [15]

7 maja 1943 r. główny lekarz Auschwitz rozmawiał z dr. Heinzem Kammlerem, szefem biura inżynieryjno-budowlanego centralnego biura administracji obozu (WVHA) i innymi, na temat obiektów dla więźniów w Auschwitz. Dr Wirths ostrzegał, że...[16]
...utrzymanie zdrowia więźniów nie wydaje się pewne, ze względu na złe warunki toalet, nieodpowiedni system kanalizacyjny, brak baraków szpitalnych i oddzielnych latryn dla chorych oraz brak urządzeń do mycia, kąpieli i dezynsekcji .

W swoim raporcie ze spotkania dr Wirths zauważył, że jego przełożeni zgodzili się z jego oceną:
    Brygadeführer [generał SS Kammler] uznaje pilną potrzebę tych spraw i obiecuje, że zrobi wszystko, co możliwe, aby naprawić niedociągnięcia. Jest jednak nieco zaskoczony, że z jednej strony otrzymuje raporty od odpowiedzialnego personelu medycznego, które przedstawiają bardzo korzystny obraz warunków sanitarnych i higienicznych, a z drugiej strony natychmiast otrzymuje dokładnie odwrotne raporty. Dyrektorowi ZBL [centralnego biura budowy Auschwitz] polecono przedstawić do 15 maja 1943 r. propozycje naprawy wszystkich omawianych problemów.

To zaangażowanie oficera SS wysokiego szczebla jest tym bardziej niezwykłe, biorąc pod uwagę rosnące niedobory, na jakie napotykają niemieckie władze z powodu pogarszającej się sytuacji wojennej, która utrudniała zaopatrzenie, ograniczała siłę roboczą i fundusze w celu zapewnienia minimalnej higieny i standardów sanitarnych.
W związku z tym naczelny lekarz obozu dr Wirths, w liście z 28 maja 1943 r. do centralnego biura budowy Auschwitz (ZBL), poprosił o jak najszybsze zainstalowanie sześciu urządzeń do odwszawiania metodą cyrkulacji obiegu powietrza . (W rzeczywistości zostały one zamówione następnego dnia.) Ta prośba, jak wyjaśnił dr Wirths, została „złożona specjalnie w celu odwszawiania i dezynsekcji chorych więźniów i ich ubrań ... ”[17]
Ponieważ tyfus nadal nękał kompleks obozowy, w styczniu 1944 r. wprowadzono jeszcze bardziej rygorystyczne środki. Jednocześnie wszystkich więźniów poddawano kąpieli i dezynfekcji, wszystkie ubrania i pościel wysyłano do komór dezynfekcyjnych, a wszystkie baraki traktowano Cyklonem. Ta bezprecedensowa kampania zadziałała, następnie zgłaszano tylko sporadyczne przypadki tyfusu. [18]

Polski więzień-lekarz, dr Alfred Fiderkiewicz, potwierdził po wojnie, że administracja obozu i poświęcający się lekarze SS narzucili intensywne, a czasem nawet radykalne środki do walki z tyfusem w Birkenau, w tym na dużą skalę odwszawianie baraków i odzieży Cyklonem, poprawienie diety dla więźniów chorych i działań specjalnego zespołu do zwalczania wszy. W rezultacie plaga tyfusu została ostatecznie opanowana w styczniu 1944 r., chociaż gruźlica nigdy nie została całkowicie wykorzeniona i nadal zabijała wiele osób.[19]

Urządzenia wysokiej częstotliwości do odwszawiania
W 1936 r. niemieccy technicy zauważyli, że fale radiowe o wysokiej częstotliwości wytwarzane przez duży transmiter, za pomocą którego nadawano przebieg igrzysk olimpijskich z Berlina tego roku, przypadkowo zabijał wszystkie pobliskie owady. Zainspirowana tym firma, Siemens-Schuckert, wraz z Instytutem Biologii Rzeszy w Dahlem, przeprowadzili testy na zwalczanie szkodników przy użyciu lampy elektronowej o wysokiej częstotliwości pola. Po tym, jak problem tępienia szkodników ponownie stał się szczególnie istotny, po wybuchu wojny w 1939 r., firma Siemens-Schuckert pracowała nad stworzeniem praktycznego urządzenia do dezynsekcji wysokiej częstotliwości lub "krótkofalowej" (Kurzwellen). Współpracującą z firmą przy tym projekcie, była firma powiązana, zakłady Siemens-Reiniger w Erlangen, która produkowała instrumenty medyczne.

Kiedy ta nowa technologia została zaprezentowana władzom cywilnym i wojskowym, SS dostrzegła jej zastosowanie w dużych obozach i szybko zamówiła kilka nowych urządzeń. Urządzenie zostało wyprodukowane zarówno w wersji mobilnej, jak i stacjonarnej. Wersja mobilna została zaprojektowana tak, aby pasowała do przyczepy ciężarówki. Jego obsługa wymagała dostępu do gniazdka elektrycznego o napięciu 380 woltów lub do przenośnego generatora elektrycznego. Pod koniec czerwca 1943 r. dr Willing z biura inżynieryjno-budowlanego centralnej agencji WVHA z satysfakcją podał efektywność nowego obiektu:[20]
    ... Po przejściu przez pole ultrakrótkich fal, które zajmuje jedenaście do dwunastu sekund, całe robactwo, a także bakterie i inne  zarazki, larwy  i gnidy są zabijane, a przy nieprzerwanej pracy od 13 000 do 15 000 sztuk odzieży może być sterylizowane dziennie.

Instalacja i obsługa w Auschwitz
Chociaż pierwszy obiekt dezynsekcji wysokiej częstotliwości miał przybyć do Auschwitz 15 maja 1943 r., faktyczna dostawa została opóźniona. W połowie czerwca 1943 r. Ministerstwo ds. Uzbrojenia i Produkcji Wojennej Rzeszy nadało najwyższy priorytet nowym urządzeniom. Na spotkaniu w dniu 1 lipca 1943 r. dr Wirths zapewnił kolegów, że stacjonarne urządzenie do odwszawiania wysokiej częstotliwości będzie gotowe do rozpoczęcia działalności w Oświęcimiu za około osiem tygodni i, że mobilne urządzenie ma przybyć do obozu w ciągu najbliższych trzech tygodni. Instalacja tego urządzenia - którego każdy etap jest dokładnie udokumentowany - została przeprowadzona między 16 lipca 1943 r. (Komisja) a 21 października 1943 r. (Ostatnie zamówienie materiałów).

Stacjonarne urządzenie do dezynsekcji wysokiej częstotliwości „Osten III” - modyfikacja mobilnego modelu „Osten II” - zostało zainstalowane w 1944 r. w obozie głównym Auschwitz I, w budynku (BW 160). Rozpoczęło działanie 30 czerwca 1944 r., a 29 lipca 1944 r. dyrektor Instytutu Higieny SS przetestował jego zdolność do niszczenia bakterii.



Urządzenie stacjonarne w technologii wysokich częstotliwoścido odwszawiania w obozie koncentracyjnym Auschwitz, zdjęcie z 1944 r.

Większa wydajność
Przed poddaniem działaniu wysokiej częstotliwości, odzież zaatakowana wszami była najpierw lekko zwilżona pistoletem wodnym. Następnie pakowano ją w worki, każdy o wymiarach 12 x 40 centymetrów i umieszczano na przenośnikach taśmowych, które niosły je przez pole kondensatora, generatora wysokiej częstotliwości. Działając na tej samej zasadzie, co nowoczesna kuchenka mikrofalowa, urządzenie szybko likwidowało wszystkie wszy i inne szkodniki, a także wszelkie bakterie przenoszące tyfus. Wydajność to 400 kilogramów odzieży na godzinę.
Nowe urządzenia natychmiast okazały się znacznie lepsze niż wszystkie inne metody do odwszawiania z tamtych czasów, w tym szeroko stosowana metoda gazowania cyjanowodorowego za pomocą Cyklonu B. Traktowanie zainfekowanej odzieży za pomocą Cyklonu wymagało 70 do 75 minut, a odwszawianie w piecach firmy Topf wymagało 60 do 80 minut na jeden zabieg. Dezynsekcja w autoklawach gazujących wymagała równie długiego czasu. Natomiast tu potrzebowano zaledwie kilku sekund na przeprowadzenie tego procesu.
Ponadto nowa technika była znacznie dokładniejsza. Likwidowała nie tylko wszy i ich jaja (gnidy), ale nawet mikroorganizmy tyfusowe. Urządzenie zajmowało również  znacznie mniej miejsca i było znacznie tańsze. Koszt instalacji urządzeń „standardowych” do dezynsekcji w Auschwitz wyniósł 153 000 RM, natomiast koszt instalacji urządzeń wysokiej częstotliwości to 75 000 RM lub, według innego źródła, 98 000 RM.
10 sierpnia 1944 r. lekarz obozu Auschwitz zaraportował do centralnego biura WVHA w Berlinie-Oranienburgu „o skuteczności stacjonarnego urządzenia do odwszawiania za pomocą fal krótkich”. [21] Po przeszkoleniu personelu, napisał dr Wirths, pełną obsługę   rozpoczęto 5 lipca 1944 r. Nowy obiekt działał szybko i niezawodnie i był używany prawie codziennie. Jednak nie działał on z maksymalną wydajnością, częściowo z powodu czasowych wyłączeń prądu.

Przeciętnie w ciągu dnia - pisał w raporcie - nowe urządzenie dezynfekuje 1441 zestawów bielizny i powiązanych z nimi ubrań oraz 449 koców z wełny lub kołder. Innymi słowy, co 32 dni robocze zakład przetwarzał odzież 46 122 osób, w tym bieliznę i pościel. Wirths podkreślił, że w idealnych warunkach (na przykład bez przerw w dostawie prądu) wydajność byłaby trzy razy większa. Testy przeprowadzone w Auschwitz przez Instytut Higieny SS, - Wirths kontynuował - wykazały, że poddany działaniu przez trzy minuty worek odzieży - czyli około 45 sekund na każdą zawartą w nim sztukę odzieży - całkowicie zniszczyło wszystkie ślady gronkowca, tyfusu i błonica.

W listopadzie 1944 r. Centralne biuro konstrukcyjne Auschwitz (ZBL) poinformowało, że „obecnie w obozie koncentracyjnym I [Auschwitz] znajduje się stacjonarne urządzenie do odwszawiania oraz urządzenie mobilne w obozie koncentracyjnym II [Birkenau]”.

Wydajność tych „zaawansowanych technologicznie” urządzeń w Auschwitz, zaprojektowanych w celu ratowania życia więźniów, ostro kontrastuje z absurdalnie prymitywną technologią rzekomych zabójczych komór gazowych, które rzekomo miały zabijać więźniów.  Jak napisał historyk Holokaustu Jean-Claude Pressac, (domniemana) mordercza procedura gazowania w Auschwitz-Birkenau na przykład w krematorium IV i V, była nieporęczna, „irracjonalna i śmieszna”. [22]

Oświęcim nie był jedynym niemieckim obozem koncentracyjnym, który otrzymał urządzenie do odwszawiania z „zaawansowaną technologią”. Jesienią 1944 r. w obozie w Mauthausen (niedaleko Linz) zainstalowano stacjonarną wersję podobną do tej w Auschwitz. W tym samym czasie w Gusen, obozie satelitarnym Mauthausen, w odpowiedzi na wybuch tyfusu pojawiła się mobilna wersja. Podjęto również wysiłki w celu zainstalowania podobnego stacjonarnego urządzenia w obozie koncentracyjnym w Dachau (niedaleko Monachium), ale najwyraźniej nigdy go nie uruchomiono.

Kontynuowano ulepszanie tych urządzeń, nawet gdy wojska radzieckie i amerykańskie zbliżały się do Niemiec. Atest wydany przez Ministerstwo ds. Uzbrojenia i Produkcji Wojennej Rzeszy 22 lutego 1945 r. - zaledwie jedenaście tygodni przed końcem wojny - stwierdzał, że chociaż zakład Siemensa-Schuckerta został ewakuowany z Breslau (z powodu sowieckiego zagrożenia), to miał powstać nowy zakład testowo-produkcyjny w centralnych Niemczech. W dokumencie podkreślono również, że rozwój i produkcja tych urządzeń przez Siemens-Schuckert ma najwyższy priorytet krajowy i zasługuje na wszelką możliwą pomoc ze strony władz partyjnych, wojskowych i cywilnych.[23]

Zapisy dokumentujące urządzenia wysokiej częstotliwości do odwszawiania z Auschwitz to tylko niewielka część z masy niemieckich akt wojennych - 83 000 dokumentów, według jednego szacunku - które zostały odkryte w rosyjskich archiwach po dziesięcioleciach zaniedbania. Bardzo ważne jest to, że wśród tego ogromnego zbioru tajnych niemieckich akt, żaden nie zawiera dowodów masowego ludobójstwa, ani nawet nie odnosi się do niemieckiej polityki wojennej lub programu „eksterminacji”. Wręcz przeciwnie, wiele z tych dokumentów - takich jak te cytowane w tym artykule - dodatkowo dowodzą powagi starań władz wysokiego szczebla i władz SS o utrzymanie zdrowia więźniów poprzez zwalczanie chorób w obozach.



Na zdjęciu wprowadzającym: Schemat „stacji dezynsekcji wysokiej częstotliwości” opracowanej i wyprodukowanej przez niemiecką firmę Siemens-Schuckert.
[*] Lech Maziakowski Washington, DC | 2008-10-03 | www.bibula.com
https://www.salon24.pl/u/coroner/850554,przy-inspekcji-667-wiezniow-na-bloku-6-wykryto-39-wesz
[*] https://www.salon24.pl/u/coroner/713100,auschwitz-kod-enigmy
http://www.ihr.org/jhr/v18/v18n3p-4_Weber.html

KOMENTARZE

  • @
    1. Jak się to ma do obecnych technik wysokich częstotliwości?

    2.Całość opracowania wskazuje na potrzebę oparcia się o bardziej udokumentowane przekazy dotyczące tamtych czasów.
    Może słowa Putina o otwarciu dostępu do akt są zagrożeniem, ale nie dla nas, a dla obowiązującej narracji?
  • @
    Death Mills (pol. Młyny śmierci) – amerykański krótkometrażowy film propagandowy z 1945 w reżyserii żyda Billy’ego Wildera.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Death_Mills

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Billy_Wilder
  • Autor
    Pod notką zapomniał Pan umieścić źródła skąd tekst w większej części pochodzi :

    https://rense.com/general67/mci.htm

    Podaje przykład:

    In 1936, German technicians had noticed that high frequency radio waves produced by a large transmitter tube used to broadcast the Olympic Games from Berlin that year incidentally killed all nearby insects. Spurred by this, the Siemens-Schuckertwerke (Siemens-Schuckert works), together with the Reich Biology Institute in Dahlem, conducted tests on pest eradication using the high-frequency field of an electron tube. After the problem of pest extermination once again became pointedly relevant following the outbreak of war in 1939, the Siemens-Schuckert company worked on developing a practical high frequency or "shortwave" (Kurzwellen) disinfestation facility. /rense.com., 1998/

    W 1936 r. niemieccy technicy zauważyli, że fale radiowe o wysokiej częstotliwości wytwarzane przez duży transmiter, za pomocą którego nadawano przebieg igrzysk olimpijskich z Berlina tego roku, przypadkowo zabijał wszystkie pobliskie owady. Zainspirowana tym firma, Siemens-Schuckert, wraz z Instytutem Biologii Rzeszy w Dahlem, przeprowadzili testy na zwalczanie szkodników przy użyciu lampy elektronowej o wysokiej częstotliwości pola. Po tym, jak problem tępienia szkodników ponownie stał się szczególnie istotny, po wybuchu wojny w 1939 r., firma Siemens-Schuckert pracowała nad stworzeniem praktycznego urządzenia do dezynsekcji wysokiej częstotliwości lub "krótkofalowej" (Kurzwellen). /Pańska wersja po polsku/


    Autorem tekstu po angielsku (rense.com) jest Mark Weber, dyrektor Institute for Historical Review w Kalifornii. Instytut ten należy kojarzyć z rewizjonizmem historycznym.

    Cytuję z Wikipedii:


    Institute for Historical Review (IHR) – założona w 1978 w Kalifornii, organizacja propagująca negacjonizm. IHR jest jednym z wiodących ośrodków negacjonistycznych na świecie. Po zlikwidowaniu w 2002 wydawanego przez organizację pisma Journal of Historical Review IHR publikuje swoje materiały w internecie.
    1978 IHR ogłosił 50.000 USD nagrody dla każdego, kto jest w stanie udowodnić fakt istnienia nazistowskich komór gazowych i zagłady Żydów. Pozwany w 1980 przez Mela Melmersteina, IHR przegrał z nim w 1985 głośny proces i został zmuszony do wypłacenia mu nagrody.
    W roku 1984 wybuch zniszczył budynek Instytutu oraz jej księgozbiór[1].

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Institute_for_Historical_Review


    Pomijając wszystko inne, już za umieszczeni samego zdania: "Według popularnej legendy Auschwitz był ośrodkiem zagłady zorganizowanym w celu zabicia jak największej liczby żydów," otrzymał Pan ode mnie 1* wczoraj.
  • @AgnieszkaS 19:35:25
    //Pod notką zapomniał Pan umieścić źródła skąd tekst w większej części pochodzi//

    Nie prawda. Proszę jeszcze raz sprawdzić.

    A co do tej sprawy...// IHR przegrał z nim w 1985 głośny proces i został zmuszony do wypłacenia mu nagrody. //

    Proszę sobie sprawdzić, ale w źródłach rewizjonistycznych, czym sąd się kierował.

    http://www.ihr.org/jhr/v14/v14n1p25_Okeefe.html

    A co do tej 1 to mi to ...za przeproszeniem.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829